Po artykule dotyczącym zasiedzenia dostałam sporo wiadomości. -Mieszkam w domu należącego do ojca od urodzenia. Kilka lat temu dom i gospodarstwo dostała siostra i jej mąż. Ja pracowałem za granicą, trochę tu, trochę tam. Ale chyba coś mi się należy? Mieszkam tam ponad 40 lat- pytał  jeden z czytelników bloga.

Lokator to tylko lokator

Powiem tak- A z jakiej racji? Istota zasiedzenia polega na tym, że włada się nieruchomością jak właściciel.

Sam fakt zamieszkiwania, nawet wieloletniego nie prowadzi do powstania prawa własności czy innego prawa uprawniającego do władania nieruchomością.

Żeby zasiedzieć nieruchomość trzeba „manifestować” prawo własności- funkcjonować  jako właściciel w lokalnej społeczności, opłacać podatki, podejmować decyzje, robić nakłady. A lokator to tylko lokator.

W takiej sytuacji można więc zasiedzieć SIĘ, a  nie nieruchomość.

Jako ciekawostkę można dodać, że:

„Nie jest dopuszczalne zasiedzenie jednego z kilku pokoi wchodzących w skład lokalu mieszkalnego, stanowiącego przedmiot odrębnej własności”- tak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 marca 1989 r. (sygnatura akt III CZP 14/89).

Artykuł dotyczący zasiedzenia nieruchomości znajdziesz TUTAJ.

Potrzebujesz porady prawnej?

Mam nadzieję, że dowiedziałaś/dowiedziałeś się z artykułu przydatnych dla Ciebie rzeczy.

Jeśli Twoja sprawa wymaga konsultacji i  potrzebujesz porady prawnej to skontaktuj się proszę ze mną- zadzwoń lub napisz mail. Wszystkie informacje kontaktowe są  w zakładce Kontakt oraz panelu bocznym (lub poniżej jeśli czytasz artykuł w telefonie).

Jeśli masz jakieś pytania czy uwagi zostaw pod artykułem komentarz.

A jeśli zainteresował Cię artykuł, kliknij proszę  „Lubię to” poniżej tekstu, udostępnij  lub zajrzyj na moją stronę na Facebooku–  PrawnikRolnika  i bądź na bieżąco z najnowszymi wpisami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *